Wolta Rycerska

Wolta jest jednym z podstawowych ćwiczeń ujeżdżeniowych. Oczywiście w formacjach wojskowych nie  mówi się  o ujeżdżeniu, a posługuje słowem musztra. Ale w musztrze konnej wolta też odgrywa istotną rolę.

Ćwicząc woltę w formacji zarówno jak i jeźdźcy uczą się koordynacji i synchronizacji własnych ruchów, w odniesieniu do ruchów wykonywanych przez partnerów jadących obok. W wolcie wykonywanej indywidualnie jeździec zwraca uwagę tylko na siebie i własnego konia, starając się poprawnie „wyjechać” okrąg. W przypadku musztry konnej zadanie jest trudniejsze. Jeździec musi bowiem nie tylko pilnować swojego okręgu, ale musi kontrolować czas wykonywania wolty aby był on identyczny z partnerem obok. Kluczowe jest bowiem aby zjechać się w punkcie stycznym kół w tym samym czasie. Jeźdźcy  jadąc przykładowo w kolumnie dwójkowej wykonują wolty na zewnątrz kolumny , tak aby po wykonaniu wolty znaleźć się w identycznym miejscu kolumny w tym samym czasie. Wolta uczy obserwacji – ale jest tez znakomitym ćwiczeniem dla konia , który nabiera umiejętności „uważności” . Doświadczony koń dostrzega ruchy innych koni i stara się wykonywać swoje „koło” w nawiązaniu do ruchów innych koni. Ta umiejętność znakomicie się przydaje w budowaniu innych formacji bojowych , a w szczególności w realizacji repelonów.

Zanim opiszę różne formy  wolt musztry rycerskiej , chciałbym przedstawić podstawowe zasady „wyjechania” wolty.  Przypominam, że prawidłowa wolta to okrąg o średnicy 6-8 metrów . Wszyscy jeźdźcy na początku swej edukacji uczą się jechać woltę tzw. dosiadem wewnętrznym. Polega to na tym, że jeździec przykładając łydkę wewnętrzną ( od strony środka okręgu) jednocześnie przesuwa się lekko swoim dosiadem do wewnątrz .  Wolta powinna być wyjechana zawsze w pełnym dosiadzie ( bez względu na krok konia) i na nieco zebranych wodzach. Obie wodze powinny być tej samej długości i nie uczestniczą w „podpowiadaniu” kierunku skrętu.  To łydka wewnętrzna przyłożona za popręgiem , swoim naciskiem powoduje ugięcie konia. Im silniej łydka naciska tym średnica okręgu jest mniejsza. I to łydka de facto kieruje koniem. Jeździec powinien zachować zawsze wyprostowaną pozycję i nie powinien przechylać się do środka koła. ( och jak ten błąd jest często powtarzany!) Niestety tak wykonana wolta nie jest wygodna dla konia, gdyż de facto nogi prowadzące ( wewnętrzne) są obciążone dodatkowo. W wykonaniu bojowym jest to też problematyczne, gdyż dosiad wewnętrzny utrudnia odchylenie się przed uderzeniem szabli przeciwnika. Zatem teoria ujeżdżenia pokrywa się z praktyką bojowąJ

Lepszą i wygodniejszą dla konia jest wolta wykonywana przez jeźdźca dosiadem zewnętrznym. Jeździec przesuwa się dosiadem niejako „po skosie” na zewnątrz siodła. Dosiada bardziej przeciwny do kierunku skrętu zad konia. Dociąża tylną nogę zewnętrzną a odciąża przednią wewnętrzną. To daje koniowi lekkość wykonania ruchu. Głębokość przesunięcia dosiadu decyduje o promieniu skrętu. Im „tyłek” jest bardziej przesunięty na zewnątrz tym średnica okręgu jest mniejsza.  Łydki nie uczestniczą w zadawaniu kierunku ( oczywiście absolutnie nie są do tego też używane wodze).  Praktyka wykonywania ćwiczenia powoduje ,że jeździec nie tylko uczy się  zachowywać  cały czas wyprostowaną postawę ( oś jeźdźca pokrywa się z osią konia) to nabiera umiejętności odpowiedniego i stopniowanego dosiadu zewnętrznego.  W ujęciu bojowym, ta wersja jest zdecydowanie lepsza. Jeździec w każdym momencie może się odchylić przed cięciem szabli przeciwnika, nic nie tracąc z ruchu konia po okręgu. Odchylenie spowoduje zwiększenie zewnętrznego dosiadu , a więc zacieśnienie skrętu. A zatem po uniknięciu cięcia przeciwnika, znajdujemy się od razu niejako na jego plecach i można wykonać decydujące cięcie ataku.

I tak ta dzisiejsza gracja ujeżdżeniowa na wolcie , znajduje swoje uzasadnienie w historii bojowej Lisowczyków.

Poniżej wymienię trzy podstawowe rodzaje wolt wykonywane w formacji oddziału w kolumnie dwójkowej:

  • Wolta „do tyłu” – Na komendę pierwsza para koni równocześnie  rozjeżdża się „na zewnątrz” kolumny kreśląc woltę. Jadąc po okręgu wjeżdżają równocześnie na koniec kolumny stając się ostatnią parą. Druga para koni , gdy dojedzie do tego samego punktu z którego pierwsza się rozjechała wykonuje identyczny rozjazd. Potem trzecia para , czwarta itd. Wykonuje się takie rozjazdy woltami , aż pierwsza para znów będzie jechać  na czele kolumny.
  • Wolta „pojedynczo” – Na komendę wszyscy jeźdźcy jednocześnie wykonują woltę na zewnątrz kolumny ( na swoją „zewnętrzną” rękę) tak aby po zamknięciu okręgu znów wszyscy znaleźli się na tym samym miejscu w kolumnie. Istotne w tym ćwiczeniu jest konieczność nie tylko wykonania przez wszystkich jeźdźców takich samych okręgów , ale też w tym samym tempie. W przeciwny razie jeźdźcy mogą „wjechać na siebie” albo dokonać rozłamu kolumny. Każdy jeździec de facto pilnuje nie tylko siebie ale obserwuje zachowanie trzech sąsiednich jeźdźców ( z boku, z przodu i z tyłu)
  • Wolta „dwójkami” – Na komendę jeźdźcy rozjeżdżają się dwójkami  na naprzemienne kierunki. Przykładowo pierwsza para wykonuje woltę na prawo, druga para na lewo, trzecia na prawo, czwarta na lewo itd. Dodatkowa trudność , to utrzymanie cały czas na wolcie układu dwójkowego. Czyli koń „wewnętrzny” jest odpowiedzialny za „rysowanie” okręgu o mniejszej średnicy , a koń”zewnętrzny” cały czas musi mu dotrzymywać kroku jadąc na okręgu o nieco większym okręgu. W praktyce oznacza to również , że koń wewnętrzny jedzie w kłusie zebrany, a koń zewnętrzny musi jechać kłusem wyciągniętym ( w galopach podobny układ zmiennych prędkości) . Ten rodzaj wolty wymaga też większych odległości między dwójkami w kolumnie i dużej synchronizacji , gdyż teraz jeździec musi obserować jednoczesny ruch pięciu koni.  Dlatego z punktu widzenia wyszkolenia jeździeckiego ten rodzaj wolty jest najtrudniejszy

Powyższe ćwiczenia nie tylko dawały dobre wyszkolenie i „zgranie” formacji w musztrze, ale niezaprzeczalnie umiejętności prowadzenia konia w walce. Dodatkowo stanowiły wstęp do synchronicznych ruchów całych zwartych formacji ….o czym będę pisać w innych odcinkach.

 

Dodaj komentarz